morał z tego taki żeby nie nosić telefonu w przednich kieszeniach spodni bo będzie źle...

a tak na poważnie, wybuch to za dużo powiedziane a przypadków jest tak mało że nie ma się czym przejmować
zresztą co tam ma wybuchać, jest tyle zabezpieczeń że nogi nikomu nie urwie (wątpię aby ktokolwiek był ranny od czegoś takiego, co najwyżej rozcięta ręka od szkła z iphone'a i 2000zł za telefon w plecy)
p.s.
to tylko małe bateryjki do telefonów, zwarcie co najwyżej spali wam płytę główną i tyle... jak masz samochodzik na baterie i go zamoczysz to też ci łeb urywa?